Ustawa o sieci szpitali groźna dla…szpitali i pacjentów

14.02.2017

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Jutro rząd ma się zająć projektem ustawy, która zakłada powołanie, tzw. sieci szpitali. To zły pomysł. Upaść może kilkaset szpitali publicznych, głównie powiatowych, wydłużą się kolejki pacjentów w szpitalach, około 20 tys. pracowników będzie musiało zmienić pracę, szpitale prywatne upadną lub będą leczyły tylko odpłatnie – ostrzega Konfederacja Lewiatan. Ministerstwo Zdrowia proponuje zbudować sieć szpitali o różnych poziomach referencyjnych. Szpitale odpowiedniej kategorii będą miały gwarancję uzyskania kontraktu na określony zakres świadczeń. W sieci znajdą się wszystkie publiczne szpitale, ale już niekoniecznie placówki prywatne. - Nie mamy podstawowych danych na temat skutków wprowadzenia w życie tych rewolucyjnych rozwiązań. Myślę o konsekwencjach dla całego systemu ochrony zdrowia, ale także dla poszczególnych interesariuszy na czele z głównym czyli pacjentem. Obowiązywanie nowych przepisów od 1 lipca br. wyklucza także jakikolwiek pilotaż, który obniżyłby ryzyko wprowadzanej zmiany. Ciekawe, że instytucją odpowiedzialną za implementację ustawy ma być Narodowy Fundusz Zdrowia, który od 1 stycznia 2018 rok przestanie istnieć – mówi Maciej Piróg, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

 

Zdaniem Konfederacji Lewiatan wprowadzenie w życie sieci szpitali zagrozi kilkuset szpitalom publicznym, głównie powiatowym, wydłużą się kolejki pacjentów w szpitalach, anulowane zostaną listy oczekujących pacjentów w szpitalach do likwidacji, tylko 5-9 proc. środków trafi do szpitali w drodze konkursów, ok. 20 tys. pracowników, w tym 4 tys. lekarzy będzie musiało zmienić pracę a szpitale prywatne upadną lub będą leczyły tylko odpłatnie.

- W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłoby lepsze przygotowanie zmian, oparcie ich na twardych danych, przeprowadzenie pilotaży, a przede wszystkim koordynacja z innymi zmianami w systemie i uwzględnienie całej polityki gospodarczej państwa zapisanej w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. Nieodzowna jest także, nieprzewidziana przez Ministerstwo Zdrowia, osłona finansowa na pokrycie kosztów rozwiązań, której brak dyskwalifikuje rządowy projekt – dodaje Maciej Piróg.

Najbardziej przeraża fakt, że mamy połowę lutego, a zgodnie z projektem do dnia 27 marca ma być ogłoszony wykaz placówek objętych podstawowym systemem zabezpieczenia szpitalnego.

- Pacjenci powinni zdawać sobie sprawę, że obok zmian w zasadach finansowania szpitali ma być wprowadzona zmiana dotycząca przejęcia przez szpitale nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej oraz przekazania w ręce szpitali odpowiedzialności za opiekę specjalistyczną – wskazuje dr n. prawn. Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Analizując projekt ustawy oraz wprowadzone w ubiegłym roku kryteria wyboru ofert nie mamy złudzeń, że Ministerstwo Zdrowia prowadzi politykę wyłączenia z kontraktowania placówek specjalistycznych. Dominują tutaj podmioty prywatne, które zainwestowały w sprzęt i spełnienie wymogów prawnych. Duże obawy przed utratą kontraktów widzą szczególnie placówki małe, które nie mają szans konkurować z placówkami przyszpitalnymi.

Konfederacja Lewiatan

 

 

 

Poglądy przedstawione w niniejszym materiale są wyłącznie poglądami Autora. Materiał został opublikowany przez Autora - zachowana pisownia oryginalna tekstu. Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie. Jeśli uważasz, że niniejsza publikacja jest jego naruszeniem lub narusza ona obowiązujące przepisy prosimy o zgłoszenie tego faktu TUTAJ.

red. DDWLKP.pl | źródło: Forum Gospodarcze Powiatu Czarnkowsko-Trzcianeckiego Związek Pracodawców Prywatnych | foto: Internet

Komentarze