Pokolenie bumerangów

17.08.2017

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

#kobieta & dziecko   #młodzież   #rodzice   #dom rodzinny   

Pozornie mają wszystko. Wychowani w dobrobycie i w dobie prężnego rozwoju technologii. Młodzi, otwarci na otoczenie, pewni siebie i swoich możliwości…Jednak w obecnej rzeczywistości zagrożeni kryzysem, jaki niesie wkraczanie w dorosłość – chodzi oczywiście o usamodzielnienie. Pokolenie o którym mowa, a które ma z tym problem, związane jest z Pokoleniem Y, tzw. milenialsów.

 

Nie ma jak u mamy

Przed laty usamodzielnienie było jednym z marzeń młodego człowieka wkraczającego w próg dorosłości. Z niecierpliwością oczekiwano momentu uwolnienia się z opieki rodziców i rozpoczęcia własnej drogi życiowej. Obecnie, zjawisko to wygląda zupełnie inaczej. Odsetek młodych ludzi, chcących opuścić rodzinne kręgi drastycznie się nie zmniejszył. Na dodatek wiele młodych osób nie tylko niechętnie rezygnuje z utrzymania przez rodziców, ale nawet jeśli dochodzi do takich sytuacji, coraz częściej osoby te decyduje się na powrót.

Gdzie należy szukać przyczyn?

Wielu młodych ludzi pierwszą próbę usamodzielnienia się i rozstania z rodzicami podejmuje na etapie  rozpoczęcia studiów. W większości jednak przypadków niezależność ta polega na samej wyprowadzce i nie wiąże się z podjęciem próby samodzielnego utrzymania. Takie zjawisko nie jest dla zaskakujące, zważywszy na studenta uczącego się dziennie, nie mającego przy tym dużych możliwości zatrudnienia. Nieliczni, którym czas pozawala na podjęcie pracy „dorywczej”  i tak chętnie korzystają z pomocy rodziców.

Zwykle więc przez około trzech do pięciu lat młodzi ludzie poświęcają się w zupełności na zdobywaniu wykształcenia. Jednak w rzeczywistości zawodowej rozczarowują się z uwagi na niewystarczające kwalifikacje dla potencjalnych pracodawców, którzy zdecydowanie cenią sobie doświadczenie. Świeżo upieczony magister z dyplomem pozostaje bez cienia nadziei na zdobycie wymarzonego zatrudnienia.

Jak mają postępować młodzi ludzie, którzy nie będąc już studentami, pozostają bez źródła dochodu? Badania wskazują, iż przeważająca ilość młodych ludzi porzuca swoje ambicje i przyjmuje zatrudnienie, które nie pobudza do rozwoju zawodowego, a ponadto przynosi niskie dochody. Osiągnięte zatrudnienie nie rozwiązuje jednak problemów, z jakimi boryka się młody człowiek. Zamieszkanie w dużych miastach jest kolejnym wyzwaniem (opłaty za czynsz, wydatki życia codziennego, itp.) W takich momentach dochodzi do ważnych i pierwszych decyzji związanych z powrotem do rodzinnego domu. Czynnik finansowy powiązany z niemożliwością znalezienia pracy w zawodzie jest jedną z dominujących przyczyn istnienia Pokolenia Bumerangów.

Ile traci rynek pracy?

Trudno nie zauważyć, iż brak zatrudnienia na rynku pracy młodych ludzi niesie za sobą wielkie straty. Ich świeżość, kreatywność powinna wnosić do organizacji pozytywne czynniki, tymczasem przyszłe sławy rynku pracy zamiast „błyszczeć” znalazły się na marginesie i tracą swoją motywację. Ponadto w organizacjach często dochodzi do konfliktu pokoleń – młodzi ludzie, przy całym nieszczęściu spowodowanym brakiem pracy, niechętnie podejmują kompromisy z własnym systemem wartości. Szybciej sami odejdą niż mieliby odgrywać role, które nie dają im satysfakcji.

Wracam do domu i…

Niepowodzenia związane z rozwojem zawodowym rodzą różnorodne skutki „powrotów” do domu młodych wykształconych, które nie zawsze mają pozytywny oddźwięk społeczny. Jedni popadają w depresję, inni zapadają w choroby związane ze stresem zawodowym, spowodowanym przymusową rezygnacją z samodzielności, kreując przy tym własną porażkę. Jeszcze inni szukają jakiejkolwiek pracy, która miała być przejściową, a staje się codziennością. Niektórzy znajdują pracę w rodzinnych miastach bądź decydują się na rozwój własnej działalności.

Wielu ludzi w takim momencie swojego życia odczuwa brak satysfakcji z rozwoju zawodowego, a nade wszystko cierpi z powodu zaprzepaszczenia marzeń kariery w wielkim mieście. Ponadto powrót młodych ludzi do rodzinnego domu niesie ze sobą etap uczenia się na nowo życia z rodzicami.

Nadopiekuńczy rodzice

Trendy w środowisku konsumpcyjnym rodzą chęć życia na wysokim poziomie, a to z kolei wpływa na decyzję rezygnacji z usamodzielniania się w imię własnych przyjemności (tj. brak kosztów za wynajem mieszkania, życia codziennego itp.).

Ponadto nie można wykluczyć istotnej kwestii związanej z wygodnictwem młodych, wypierającą aspekty finansowe, a mianowicie nadopiekuńczości rodziców. Wiele osób takim zachowaniem stara się opóźnić proces startu w dorosłość. Panujące wśród rodziców poczucie długiego udzielania wsparcia dzieciom zdecydowanie ma wpływ na wydłużenie granicy umownej młodości. Beztroskie życie, chęć zabawy, brak obowiązków, czyli wykorzystanie lat młodości nie jest zjawiskiem nowym czy dziwnym, ale wiele osób (szczególnie w dużych miastach) podchodzi do powyższego zbyt dosłownie.

W wielu przypadkach rodzice zgadzają się a nawet oferują utrzymanie swoich dorosłych pociech. Postrzeganie takich zachowań jako wyraz miłości w dalszych etapach życia dzieci rodzi negatywne dla nich skutki. Młode pokolenie nie odnajduje w sobie motywacji do działania. Ponadto spodkowa tendencja zawierania związków małżeńskich wypiera czynnik zmotywowania na własne „ustatkowanie się”. Rola rodziców, nawet w okresie dorastania i wkraczania młodych w życie dorosłe, bez wątpienia jest istotnym czynnikiem wpływającym na kształtowanie się Pokolenia Bumerangów. Zarówno względy finansowe, jak również tendencje kulturowe sprawiają, że pokolenia się zmieniają.

Niestety, nowoczesna młodzież zapomina, czym jest tradycja i jak bardzo istotne są relacje międzyludzkie oraz istota usamodzielnienia się. By Pokolenie Bumerangów nie było nazywane pokoleniem „straconym” zdecydowanie winno  podążać za samorealizacją, motywacją i zaangażowaniem w osiąganiu zamierzonych celów, a nade wszystko uwierzyć w siebie i własne możliwości nawet wtedy, gdy inni „spisali ich na straty”.

Niezwykle istotna jest tu rola rodziców, którzy powinni wspierać dorosłe dzieci w uzyskiwaniu samodzielności zamiast nieskończenie trzymać je pod kloszem.

To może Cię także zainteresować:
Pokolenie „Z”
Finał bibliotecznej akcji Lato 2017
Wiązane szpilki - seksowne buty (prawie) na każdą okazję

 

Poglądy przedstawione w niniejszym materiale są wyłącznie poglądami Autora. Materiał został opublikowany przez Autora - zachowana pisownia oryginalna tekstu. Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie. Jeśli uważasz, że niniejsza publikacja jest jego naruszeniem lub narusza ona obowiązujące przepisy prosimy o zgłoszenie tego faktu TUTAJ.

red. DDWLKP.pl | źródło: dokariery.pl | Bożena Matusiak

Komentarze