Najmodniejsze diety na jesień

03.12.2016

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Niestety, jesień nie sprzyja odchudzaniu. Okazuje się, że niższe temperatury wpływają raczej przybieraniu na wadze. Po pierwsze, nie jesteśmy już tak aktywni jak latem. Po drugie, stosujemy zupełnie inną dietę – o ile w sezonie letnim zajadamy się owocami tak jesienią lubimy usiąść pod ciepłym kocykiem, z tabliczką czekolady w ręku. Po trzecie, zmieniają się też nasze nawyki żywieniowe. Organizm domaga się wzmocnienia, rozgrzania. Tym samym, codzienny jadłospis toleruje dania znacznie bardziej tłuste i kaloryczne. Instynktownie gromadzimy tkankę tłuszczową, by przetrwać srogą zimę – tak robili ludzie od tysiącleci.

 

Co ciekawe, chociażby w sieci znaleźć można co najmniej kilka propozycji na jesienne menu, dzięki któremu zbędne kilogramy nie będą się odkładać a my zachowamy pełne zdrowie. Co więcej, nawet jadłospis jesienią nie musi być nudny – weźmy pod uwagę, że właśnie teraz możemy cieszyć się dobrodziejstwem sezonowych warzyw.

Dieta Zone

To jedna z najbardziej popularnych diet w Stanach Zjednoczonych. Cieszy się również coraz większym powodzeniem w Polsce. Polega na utrzymaniu poziomu insuliny na idealnym poziomie. Według biotechnologa i dietetyka, Barrego Spearsa, który dietę tą stworzył, jadłospis tego rodzaju ma nie tylko odchudzać, ale również leczyć.

Sama dieta jest dosyć prosta w stosowaniu. Osoby, które ją stosują nie głodzą się, jedzą za to produkty, które lubią. Chodzi o to, by każdy posiłek składał się dokładnie z 40% węglowodanów, 30% białek i 30% tłuszczy. Dieta Zone, czyli dieta strefowa zakłada również, że nie powinno się jeść później aniżeli godzinę po przebudzeniu a przerwy pomiędzy posiłkami nie mogą być dłuższe niż 5 godzin. Wylicza się, że wartość wszystkich posiłków zjedzonych jednego dnia nie powinna przekraczać 1 700 kalorii.

Dieta Deana Ornisha

Znany kardiolog, Dean Ornish ze Stanów Zjednoczonych, stworzył dietę, która ma nie tylko redukować zbędną tkankę tłuszczową, ale również leczyć. Ma wpływać dobroczynnie na choroby nowotworowe i choroby serca. Ma dawać też harmonię i szczęście.

A o co dokładnie chodzi w jego diecie? O połączenie kilku aspektów naszej codzienności, bo tylko wtedy możemy osiągnąć zamierzony efekt. Tym samym, dieta ma być niskokaloryczna, ale dodatkiem musi być aktywność fizyczna a przede wszystkim spokój i miłość w życiu. Tylko wtedy może nastąpić odpowiednia mobilizacja do działania, czego efektem będzie nie tylko nienaganna sylwetka, ale i zdrowie całego organizmu.

Warto dodać, że Dean Ornish stworzył cały poradnik, w którym opisuje metodykę działania i komponowania codziennych jadłospisów. To zdecydowanie nie jeden, rozpisany schemat żywieniowy a rozbudowana filozofia życia.

Dieta Strażników Wagi

To odchudzanie z punktami. Jest podobne nieco do odchudzania, które przebiega na liczeniu kalorii jednak jest znacznie bardziej łagodna. Każdy produkt ma przypisaną odpowiednią ilość punktów. Chodzi o to, by komponując codzienne menu ich nie przekroczyć. Co ciekawe, sporo warzyw i owoców ma 0 punktów więc można je spożywać do woli. Dzięki temu, dieta jest niskokaloryczna, ale osoba ją stosująca nie głodzi się i je to, co naprawdę lubi.

Warto zaznaczyć, że dieta ta zakłada 4-5 posiłków każdego dnia. Codziennie należy wypijać minimum 2 litry płynów. Zakazane są dania typu fast food, alkohol oraz słodycze.

 Artykuł powstał w oparciu o treści ze strony dietetyka Akademia Zdrowego Żywienia.

 

Poglądy przedstawione w niniejszym materiale są wyłącznie poglądami Autora. Materiał został opublikowany przez Autora - zachowana pisownia oryginalna tekstu. Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie. Jeśli uważasz, że niniejsza publikacja jest jego naruszeniem lub narusza ona obowiązujące przepisy prosimy o zgłoszenie tego faktu TUTAJ.

red. DDWLKP.pl | źródło: akademiazdrowegozywienia.com.pl

Komentarze