Kolejne oszustwo udaremnione

04.12.2015

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Wiele jest sposobów na pozyskanie gotówki. Jedni wybierają sposoby uczciwe, inni „kombinują na boku”. W innym artykule opisuję sposób w jaki chciano oszukać mieszkankę Kuźnicy Czarnkowskiej, w poniższym jak chciała się „dorobić” para z Trzcianki. Mimo, że od popełnienia czynu minęło pół roku i pewnie przestępcy wieszczyli już sukces, trzcianeccy kryminalni doszli do prawdy i wyłudzenie ponad 100 tysięcy złotych spełzło na niczym.

 

W czerwcu bieżącego roku policjanci z Trzcianki przyjęli zgłoszenie kradzieży samochodu marki Audi A6 wartości 100 tys. złotych. Pojazd zniknął pod nieobecność właścicieli, z terenu ich posesji. Mieli oni przebywać wtedy na wczasach, na które pojechali drugim autem. Policjanci przyjęli zgłoszenie, pouczyli zgłaszających o ewentualnej odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań, i przystąpili do rutynowych czynności związanych ze zgłoszeniem kradzieży pojazdu. Czas jednak płynął, a efektów nie było. Policjanci zaczęli podejrzewać, że być może cała ta kradzież to fikcja…? W tym kierunku podjęli kolejne czynności, niestety w międzyczasie firma ubezpieczeniowa wypłaciła już „poszkodowanym” ponad 107 tysięcy złotych! Sukces jednak nie ominął trzcianeckich kryminalnych. Po niespełna pół roku udowodnili oni 35 letniej kobiecie i 38 letniemu mężczyźnie zarzuty oszustwa ubezpieczeniowego, składania fałszywych zeznań i zawiadomienia o przestępstwie nie popełnionym. Mężczyzna znany był już wcześniej policji, kobieta „wpadła” po raz pierwszy. Oboje podejrzani przyznali się do zarzucanych im czynów, złożyli wyjaśnienia w których podali powody i okoliczności w których doszło do sfingowania kradzieży. Oprócz kary więzienia, będą też musieli zwrócić wyłudzone pieniądze.

 

red. DDWLKP.pl | źródło: czarnkow.policja.gov.pl / Wojciech Michałkiewicz | foto: Internet

Komentarze