Kiedy będą mogli odpoczywać w pokoju?

03.11.2016

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

Czas Wszystkich Świętych mocniej niż na co dzień przypomina nam bliskich zmarłych. Spotykamy się rodzinnie przy grobach, w domach i wspominamy. Im więcej lat upływa od odejścia kogoś bliskiego, tym jest to mniej bolesne, a bardziej wraca się do najmilszych chwil i przychodzi moment, w którym można bez bólu mówić o zmarłych, wspominając ich radośnie.

 

mmj
Maria Małgorzata Janyska
Posłanka na Sejm RP VII i VIII kadencji (Platforma Obywatelska).

Czas bolesnej żałoby mija i powinien minąć. Powinien minąć dla każdego i nie powinien być zakłócany, przedłużany przez innych.

Dziś, akurat w przededniu Święta Zmarłych, zafundowano niektórym powrót do bolesnej żałoby, rozdrapano od nowa rany, nie uszanowano woli rodzin. Rządzący postanowili o ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej bez podania uzasadnionych i wiarygodnych przyczyn. Tylko takie - uzasadnione i wiarygodne, a nie wydumane, mogłyby jedynie być podstawą podjęcia tej bardzo bolesnej w skutkach decyzji.

Cóż ma udowodnić ekshumacja? Teorię, której nie dowiodły badania, której przeczy wszystko, a którą na siłę chce udowodnić jeden człowiek i ślepo, bezrefleksyjnie oddane grono? A w gronie tym przodujący aktywista Antoni Macierewicz, ogłaszający codziennie szalone rewelacje na różne tematy, jak w przypadku sprzedaży mistrali za dolara. W gronie tym, w spec komisji, ludzie pozbierani nie według profesji i doświadczenia w pracy przy analizie wypadków lotniczych, a według wiary w z góry założony cel. Z boku zaś ci, których to bezpośrednio dotyczy i bezwzględny nakaz prokuratorskiego działania. Pytanie - dlaczego nie odstąpić od ekshumacji w przypadkach, w których rodzina nie chce wracać do traumy i nie życzy sobie tego - pozostaje bez reakcji. Dla potwierdzenia lub zaprzeczenia teorii decydenta-szarej eminencji wystarczyłyby ekshumacje, wobec których rodzina nie zgłasza zastrzeżeń. Wszyscy lecieli tym samym samolotem i przyczyna śmierci jest ta sama!

To bardzo niepokojące, że zamyka się uszy na głosy rodzin, na rozsądne głosy niezależnych politycznie autorytetów.

Przytoczę tylko trzy z kręgów kościelnych.

Biskup Pieronek powiedział: "Czy chodzi o to, by udowodnić, że był wybuch? Ekshumacje są niepotrzebne, jeśli rodzina sobie tego nie życzy. Jeśli ktoś robiłby to w celach politycznych, to jest to bezczeszczenie i to nie ulega wątpliwości"

Kardynał Nycz: "Duchowo i empatycznie jestem absolutnie po stronie rodzin, które mają pytania, wątpliwości, jest im przykro, że będą musieć traumę sprzed 6 lat przeżywać w pewnym sensie raz jeszcze. Rozumiem ich".

Jednocześnie przyznał, że społeczeństwu należą się konkretne wyjaśnienia po co(!) potrzebna jest ekshumacja i dlaczego(!) musi zostać przeprowadzona, co nowego(!) wniesie do sprawy katastrofy smoleńskiej i co może zmienić(!).

Sekretarz kancelarii kurii metropolitalnej Cerkwi prawosławnej w Polsce ks. Doroszkiewicz stwierdził: "To byłoby zbezczeszczenie zwłok" – odpowiadając na pomysły ekshumacji abp Mirona Chodakowskiego, jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej. Prokuratorzy nie liczą się jednak nie tylko ze zdaniem bliskich ofiar, ale i uczuciami religijnymi.

To, że wszystkie te głosy trafiają w próżnię świadczy bez wątpienia, że powtarzane mantry "my będziemy słuchać głosów ludzi" były z założenia kłamstwem. Niestety nie nad wszystkimi grobami dane będzie zmówić bez emocji modlitwę "niech odpoczywa w pokoju..."

 

 

Poglądy przedstawione w niniejszym materiale są wyłącznie poglądami Autora. Materiał został opublikowany przez Autora - zachowana pisownia oryginalna tekstu. Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie. Jeśli uważasz, że niniejsza publikacja jest jego naruszeniem lub narusza ona obowiązujące przepisy prosimy o zgłoszenie tego faktu TUTAJ.

red. DDWLKP.pl | źródło: Maria Małgorzata Janyska

Komentarze